wtorek, 28 stycznia 2014

Powraca bohater

Dwójka shinobi  szla do wielkiej bramy z namalowanym na nich wielkim, zielonym znakiem wioski
konoha-gakurke. Po 2 minutach doszli, a brama zaczęła otwierać się.Gdy doszli usłyszeli rozmowę
dwóch strażników wioski:
-Mówiłem ci, abyś raporty robił dokładnie, a nie spal!-krzyczał pierwszy.
-Spokojnie, nie drzyj ryja zrobiłem go dobrze-wykłócał się drugi.
-Hej panowie możemy przejść?-spytał się siwowłosy.
-A dokąd chcecie iść?-spytał się pierwszy strażnik.
-Do Hokage-odpowiedział blondyn.
-Dobrze ale ten jełop-tu wskazał na drugiego strażnika-pójdzie z wami.-dokończył.
-Spoko-znowu powiedział siwowłosy.
Po 15 min. byli pod drzwiami biura hokage
-To ja pójdę-powiedział strażnik i poszedł pod bramę.
Jirayia chciał zapukać, lecz gdy podniósł rękę zobaczył, ze błękitnooki wjechał w drzwi z buta.
-Ohayo Tsunade-oba-chan-krzykną tak głośno, ze nawet strażnicy go usłyszeli.
-Naru..ruto-kun-wyjąkała zarumieniona Hinata
-Naruto debilu prawie zgniotłeś mnie drzwiami-krzyknęła Sakura po czym wyłapał prawego sierpowego w nos i przebił się przez jedna ścianę i upadł wprost pod nogi swojego sensei'a.
-Ohayo kakashi-sensei-powiedział, po czym zemdlał.
Zrezygnowany wziął go na ręce i wszedł z nim przez dziurę, która została zrobiona przez jego ucznia.
-Ohayo mina, co robi mój uczeń latający przez ściany?-zdziwił się widząc wszystkich śmiejących się
z Naruto. Tylko Hinata się nie śmiała, co go nie zdziwiło, bo wiedział ze go kochała
-Prawie mnie zgniótł drzwiami baka jeden.-powiedziała śmiejąca się Sakura.
-Widze ptaszki-powiedział Naruto wywołując nową salwę śmiechu.
-Dobra, koniec zabawy, Naruto masz tydzień wolnego,ale najpierw sprawdzimy twoje umiejętności.
Za dwa dni zmierzysz się z Kakashim.-powiedziała Hokage.
-H.hai-powiedział z lękiem w oczach młody Uzumaki.
Po czym się rozeszli. Naruto z wielkim guzem poszedł do swojego ulubionego baru z RAMEN.
Zapomniałem wspomnieć, ze Uzumaki kocha ramen i gdyby to było możliwe poślubiłby je.


No i pięknie pierwszą notkę uważam za udaną(mam nadzieje) proszę o komentarze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz